Opowiem wam bajkę..
Opowiem wam bajkę..Nie, nie jak kot palił fajkę, nie jest to ładna bajka dla dzieci. Nie kończy się happy endem, nikt nie żył długo i szczęśliwie, książe nie odnalazł swej księżniczki, nie mieszkali w pięknym marmurowym pałacu, nikt nie zgubił pantofelka, i nic nie jest dobrze..pomimo że nie było złej czarownicy.Bajka jest smutna, od początku do końca i wogole nie powinniście jej czytać.

Kiedyś dawno temu, żyła sobie Pani Szyszka

Pani Szyszka, żyła szczęśliwie, jak każdemu wiodło jej sie raz lepiej raz gorzej.Gdy obudziła się rano pewnego październikowego poranka nie wiedziała co ją czeka, jak wielkie zmieny niesie ten dzień.Jak każda marzyła o spotakniu księcia z bajki, który będzie ją kochał i o nią dbał.Który zawsze przy niej będzie, gdy będzie zasypiać późno w nocy i budzić się każdego ranka.Marzyła o nim, a tego właśnie dnia spotkała kogoś i od tej chwili pragneła by to on zawsze przy niej trwał.
Pan Szyszka...

Wydawał się idealny, miał wszystko o czym marzyła, był takim jakiego pragneła. I ehhh jakże była szczęsliwa..wyraźnie wpadła mu w oko. Ich znajomość choć nie budziła wiekszych nadzieji dla Pani Szyszki była największym szczęściem.O nim własnie sniła nocami, dla niego chciała być tą jedyną..był wyjątkowy.. patrzyła na jego zdjęcie zakochana w każdej rysie jego twarzy.. Cieszyła się gdy go spotykała, była szczęśliwa gdy do niej mówił, gdy na nią patrzył..drżała gdy ją przytulał, uginały jej się nogi gdy ją całował,gdy ja dotykał świat się kręcił..Każda chwila z nim była piękna, wyjątkowa i niepowtarzalna.Pani Szyszka była najszczęśliwszą "osobą" na ziemi.Chciała tak już zawsze trwać, u jego boku, być tą jedyną, wyjątkową, niezastąpioną.Nie myślała o tym że to się może kiedyś skończyć.Już chwile po spotkaniu zastanawiała się kiedy znów go zobaczy..jak długo wytrzyma...każda godzina bez niego była wiecznością..Czy tak wielkie szczęście mogło ją opuscić.Pewnego wieczoru..byli sami.. sam na sam.. w pokoju.. razem byli tacy szczęśliwi.. jednak Pan Szyszka zapragnął czegoś więcej niż Ona była gotowa poświęcić. I w jednej chwili wszystko prysło.Jedno małe NIE zrujnowało jej świat.W jendym momencie pogrązyła samą siebie.. choć nie przeczuwała że to już koniec..wiedziala..nie jest dobrze.. Nie wiedziała czy żałuje swojej decyzji.. Jak sie okazało pare dni później to było tyle..nic więcej ich nie łączyło.Pare dobrych wspomnień, zdjęcie i myśli..to wszystko co jej po nim zostało..

Była jak samotne drzewo jesienią, tylko ona..na środku wielkiego pola..gubiąca resztki dobrych myśli, resztki nadzieji.. jak liście które jesienią spadaja z drzew.
I od tej chwili nic już nie było tak samo.Pani Szyszka została sama, sama ze sobą..tą której tak bardzo nienawidziła..i pragneła tylko jednego..znów być blisko niego..znów poczuć szczęście jakie jej dał.. pragneła bardzo dlugo, cierpiąc i pogrążając się w swoim smutku..szczęście..czemu jest tak ulotne?? Miłość..czemu jest tak nietrwała...
Jak liść..jesienny liśc.. spada.. i znika..
I kiedyś znów się spotkali, rozmawiał, śmiał się do niej. Nie mówił o dawnych czasach.Znów obudziła się w niej nadzieja..dała się ponieśc chwili..napełnił ją spokój i jakieś szczęście.. znów była pełna wiary.. potem wziął ją na spacer.. rozmawiali.. śmili się..trzymał ją za ręke.. nie pamietała o tym co było.. była szczęśliwa.. jak dawniej..
I znów była z nim.. wstyd schowała pod osłoną nocy.. znów byli tak blisko.. znow tak bardzo pragneła.. tak bardzo chciała.. Pani Szyszka.. głupia i naiwna..wierzyła w Jego słowa, choć tak naparwde wiedziała że to tylko bajka.. ale bajki przeciez kończą sie dobrze.. wszyscy są szczęśliwi.pisaz który posłał ją na świt, który urealnił jej postać nie mógł przecież skazać jej na cierpienie..Naiwnie wierzyła w dobre zakończenie.. jednak zdrowy rozsądek nie pozwolił jej na to czego tak pragneło jej serce.. jej dusza.. i czar znów prysł jak bańka mydlana..znów była sama.. coraz więcej myśli i niepewności... spadł kolejny liść.. liść jej wiary.. wiary w siebie i dobre zakończenia..

głupia wierzyła że może być pieknie.. Spędziłą kolejne miesiące.. ze swoimi myslami.. ze swoją tesknotą i miłościa nieprzelaną.. miłością nieprzejednaną...
Powoli traciła cała radośc jaka w niej była..traciła liście.. zbliżała sie jesień.. niosąc zapowiedzi zimy.. nie była pewna czy przetrwa ten czas..

jej radość bledła.. marzyła tylko o jednym..wyrzec się tej miłości..znów być szczęśliwą.. zapomnieć o nim i o tym co ich łączyło..zanim straci wszystko co było w niej piekne.. zanim straci wszystkie kolory, radośc istnienia, wszystko co było w niej pozytywne i piekne i zostanie tylko bezbarwnym kołkiem jak drzewo które jesienią traci swoje liście..

Pragneła zniszczyć wszystko to co po nim zostało..spalić cała pamięć, zapomnieć, pragneła by znikną z jej życia...

To jednka nie było takie proste..za wiele było w jej głowie marzen.. za wiele mysli i wspomnień.. nie potrafiła być.. bez niego nie potrafiła zyc.. nie widziala sensu..zamkneła się w swojej rzeczywistosci..

Mineło wiele czasu..
Pan Szyszka powoli opuszczał jej życie.. opuszczał sny.. opuszczał myśli.. wspomnienia.. wspomnienia były jak każde cześcią jej życia..wracały coraz rzadziej.. nie wzbudzały łez.. tylko pogarde.. Była pewna że Pan Szyszka zniknął z jej serca..

mniej płakała.. mniej myślała.. powoli wracała do normalnego życia... marzyła o tym by móc kiedyś na niego spojrzeć i nie pragnąc jego bliskości.

Myślała że ma to za soba.. że potrafi normalnie życ..była pewna dopuki znów go nie spotkała.. i znów nic nie jest tak....





Nie jest to jeszcze to co miało być.. niestety za późno.. i juz nie jestem w stanie myśleć.. Bajka została złagodzona.. Proszę jej nie uosabiać z nikim. Bo tylko 2 osoby jeszcze naparwde wiedzą co to za "bajka".



a Pan Szyszka.. hmm został spalony,m podziurawiony gwoździem, zbiczowany i zakopany.należało mu sie...


2006-08-07 22:40:38 skomentuj (15)
,,Źródło

Zatoka lasu zstępuje
W rytmie górskich potoków...
Jeśli chcesz znaleźć źródło,
Musisz iść do góry, pod prąd,
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
Wiesz, że ono musi tu gdzieś być-
Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!

Cisza...
Strumieniu, leśny strumieniu,
Odsłoń mi tajemnicę
swego początku!

(Cisza- dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnice twego początku).

Pozwól mi wargi umoczyć
W źródlanej wodzie
Odczuć świeżość,
Ożywczą świeżość.
-Jan Paweł II




______________________________________

Jest Ktoś, przy kim mogę być sobą.

Mogę opowiadać o moich marzeniach,
pragnieniach i nadziejach, a także
o zwariowanych pomysłach

Mogę płakać i śmiać się głośno.

Mogę przetoczyć się przez pokój
w szalonym tańcu.

Mogę być szczęśliwy i nieszczęśliwy,
pewny siebie i zupełnie z siebie niezadowolony.

Nie muszę wkładać maski, lecz mogę
być taki, jaki naprawdę jestem
i jaki w danej chwili się czuje.

...
Wybacz mi, ale boję się, boję się jak nigdy.Jest dobrze..tylko się boję.. potrzebuje czasu, na myśli, na oswojenie się, czy naparwde tego chce?! W mojej głowie biją się mysli..czy bezemnie nie będziesz szczęśliwszy..
...


Podaruj mi coś czego nie Zdobędę sama A wtedy ja szepnę Ci możesz mnie dotknąć
Może pozwolę byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwole Ci zapalić świeczkę gdy w pewną zimową noc Zgaśnie światło.


...
Jutro jadę na obóz. Nie będzie mnie chyba 18 dni;D ale nie jestem pewna;D
W zasadzie niczego nie jestem pewna, ani swoich uczuć, ani swoich myśli, ani celu mej podrózy, ani niczego.Co nie znaczy że nie jestem szczęsliwa, jestem. A może wcale nie.. może próbuje ukryć smutek który we mnie jest pod podwłoką codziennej radości z kolorów, z lata, z Boga, z przyjaciół, z całego szczęscia które jest dokoła.A ja się cieszę, cieszę się tym co mam.. czasem tylko wątpie w sens.
...


Jesteś, może to lepiej
We śnie moim głęboko
Tam gdzieś, proszę więc nie budź mnie
Jesteś, może to lepiej
We śnie moim głęboko
Wiem gdzie znaleźć Cię

...
A Ty zostań we śnie, w życiu już Cię nie ma
...



A za radość, za życie, za nadzieje i wiare
Dziękuje moim przyjaciołom za to że sa i pomagają mi każdego dnia wzrastać w tym co piękne;)
Dziękuję tez Tym którzy każdego dnia dbają o mój uśmiech i pokazują mi jak wiele barw ma świat;)
Dziękuję wam wszytskim;) kocham Was;DD
CHWAŁA PANU za tych ludzi i za wszystko;D


2006-07-14 21:23:57 skomentuj (3)
Ty przychodzisz.....


Ty przychodzisz jak noc majowa
biała noc, noc uśpiona w jaśminie,
i jaśminem pachną twoje słowa,
księżycem sen srebrny płynie.

Płyniesz cicha przez noce bezsenne,
- cichą nocą tak liście szeleszczą -
szepczesz sny, szepczesz słowa tajemne,
w słowach cichych skąpana jak w deszczu...

To za mało! Za mało! Za mało!
Twoje słowa tumanią i kłamią!
Piersiom żywych daj oddech zapału,
wiew szeroki i skrzydła, do ramion!

Nam te słowa ciche nie starczą.
Marne słowa. I błahe. I zimne.
Ty masz werbel nam zagrać do marszu!
Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!

Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
jest gdzieś jasne i piękne życie. -
Powszedniego chleba słów daj nam
i stań przy nas, i rozkaż bić się!

Niepotrzebne nam białe westalki,
noc nie zdławi świętego ognia -
bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnia!

Odmień, odmień nam słowa na wargach,
naucz śpiewać płomienniej i prościej,
niech nas miłość ogromna potarga,
więcej bólu i więcej radości!

Jeśli w pieśni potrzebna ci harfa,
jeśli harfa ma zakląć pioruny,
rozkaż żyły na struny wyszarpać
i naciągać, i trącać jak struny.

Trzeba pieśnią bić aż do śmierci,
trzeba głuszyć w ciemnościach syk węży.
Jest gdzieś życie piękniejsze od wierszy.
I jest miłość. I ona zwycięży.

Wtenczas daj nam, poezjo, najprostsze
ze słów prostych i z cichych - najcichsze,
a umarłych w wieczności rozpostrzyj
jak chorągwie podarte na wichrze.



----------------------------------
*Zadzwoni / nie zadzwoni
*Napisze / nie napisze
*Przyjedzie / nie przyjedzie
*Pojade / nie pojade...

KONIEC ROKU;]
Ehhh pozdrawiam wszytskich facetow i durne blondynki;p
Jakos tak mi wsyztsko jedno;]
Tylko sobie nie myslcie ze sie zakochalam;]
Jestem feministka;]
Nie lubie facetow;]

2006-06-21 09:39:41 skomentuj (4)
Hey- Czas spełnienia;]
Spoglądam wstecz i widzę tyle pustych godzin
Ogarnia mnie strach bo wiem
Bo wiem ile mineło
Lecz nie wiem ile zostało
A ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć
Wiele upłynęło dni
Dni bez mojego udziału
Więc czas juz skończyć z oczekiwaniem na coś
Co może nigdy nie przyjść
A ja nie chciałbym tak poprostu przeminąć
Muszę ruszyć z miejsca
Pójść na spotkanie własnego spełnienia
Więc spleć palce z moimi palcami
I chodź, prowadź i daj się prowadzić
Tam gdzie czeka nas czas
Dobry czas
Czas spełnienia


Pozdrawiam;*
2006-06-05 13:05:39 skomentuj (15)
BS 2oo6 !!
Oto prawdziwa radość życia: SŁUŻYĆ,
oddać się całkowicie jednemu celowi,
w przekonaniu o jego wielkości;]



BS i po BS!!:D

Było: bardzo mokro, bardzo zimno, bardzo głodno, bardzo choro, niewygodnie się spało pod kolumna zygmunta i pod drzewem, ludzie tratowali, ale było niesamowicie!! CUDOWNIE WSPANIALE I WOGOLE!! Załuje że nie będzie mnie w Krakowie:d i nie mogę się doczekac następnej "Białej Służby" :D
Fajnie jest byś HOPR-em :d mozna łazić gdzie się chce i kiedy się chce:D:D
No to teraz pozdrawiam ludzi z Lublina którzy byli ze mną w Wawie! a najbardziej mój wspaniały patrol HOPR-u, Świetlika, Jaśka, Tomka i Benia oczywiście:d pozdrawiam!!





2006-05-27 13:49:56 skomentuj (6)
Wspólnie
JESTES KIMŚ JEDYNYM I NIEASTĄPIONYM
W TYM WŁASNIE MIEJSCU,
W KTÓRYM SIĘ ZNAJDUJESZ!!
W TYM WŁASNIE ODCIKU CZASU,
W KTORYM ŻYJESZ!


Ty możesz zrobić to, czego ja nie potrafię.
Ja mogę zrobić to, co się Tobie nie udaje.
Wspólnie możemy dla Pana Boga
dokonać czegoś wspaniałego!

I to tyle na dziś:) Jeśli chodzi o moje życie.. to jest ok=]=] Żyje na nowo już 4 dni i świat bardzo mi sie podoba=] Ludzie są dziwni=] ale dobrze że są=D Pozdrawiam wszystkich serdecznie i entuzjastycznie jak nigdy=]
Podałam dziś reke wrogowi;] Śmieszne;] Wrogość znika?

Całuje mocno wszystkie słonka moje=]




..Uczę się żyć bez Ciebie!



2006-05-14 17:28:37 skomentuj (5)
Śpiewam i tańczę i jem pomarańcze:)
Dlaczego gitara jest lepsza od faceta :D
1. Nie obrazi się jeżeli będziesz grała też na innych gitarach.
2. Kiedy chcesz pomyśleć, gitara się nie odzywa.
3. Nie czyni ci wyrzutów jeżeli jej wszędzie nie nosisz.
4. Wystarczy ją od czasu do czasu nastroić i już gra tak, jak chcesz.
5. Ma krągłości, można ją chwycić i gra jak jej każesz (pięknie)!
6. Jest zawsze delikatna.
7. Nie wstydzisz się z nią pokazać...
8. Gitara nie śmierdzi piwem
9. Gitara nie udaje, że potrafi myśleć
10. Jak się gitarę zamknie w futerale, to nie zagra. Facet nawet za drzwiami potrafi być nie do zniesienia...
11. Jeżeli ci się znudzi możesz kupić nową
12. Sprawia, ze mimo wszystko piekniejesz
13. Gitara nie narzeka gdy chodzisz z nią po sklepach.
14. Gitara nie mówi że zupa jest przesolona.
15. Gitara nigdy nie zepsuje Ci dobrego humoru.
16. Gitara nie zmienia właścicieli jak rękawiczki.
17. Gitara potrafi dochować tajemnicy.
18. Gitara nigdy Cię nie uderzy.
19. Gitara lubi jak na niej grasz.
20. Gitara nigdy Cię nie skrytykuje.
21. Gitara nigdy Cię nie zdradzi.
22. Gitara nie chodzi po domach publicznych.
23. Gitara nie wraca do domu nad ranem na kacu.
24. Gitara nie musi mieć wypranych skarpet i wyprasowanych koszul.
25. Gitara nigdy nie obsika deski klozetowej.
26. Gitara nie ma ogromnego, wielkiego, tłustego brzucha.
27. Gitara nie spotyka się z kumplami bo ma tylko ciebie
28. Gitarą możesz się podzielić z przyjaciółką, bez obawy, że potem z nią ucieknie
29. Może dać Ci taką przyjemność, jakie nie da Ci żaden facet.
30. Gitara pomoże zarobić Ci na ulicy, a facet będzie miał "wonty".
31. Gitara (bez względu na wiek) ma zawsze taką sama kondycję.
32. Gitara na szczęście nie ma nóg i nie spędza każdej wolnej chwili samotnie w Bieszczadach...
33. Gitara ma duszę poety, która pozwala człowiekowi uczyć się niemych wierszy zamkniętych.
34. Gitara nie ukrywa, że jest pusta w środku.


"Służba zaczyna się tam gdzie stoisz a nie tam gdzie Ci każa iśc i pomagać"
<-- to tak apropo zbliżającej się Baiłej Służby:) Bo papież przyjeżdza:) Fajnie bardzo się cieszę że w czyms takim wezme udział:D
A tak w ogóle jak widać zmieniłam szablon:d Taki troche prymitywny jest:) ale wesoły:) a takiego potrzebowałam:D Bo mi ostatnio bardzo wesoło:):) Ogólnie to jest fajnie:D wiosna przyszła i jest cieplutko.. nawet pomine fakt ze własnie pada:) na ogól jest ciepło:) A nawet jak nie jest to będzie:) Widze że jak zwykle to co pisze się zadnej kupy nie trzyma:D:D
Pozatym.. to nic że testy za 3 tygodnie:D ważne że za 4 będe już po:):)
Pozatym to chciałam napisac coś jeszcze:) ale niezbyt pamiętam co:)
Aaaa no i w sobotę, czyli już za 2 dni mam bierzmowanie;) Imie biorę sobie Weronika:P:) I nic mnie nie obchodzi jak sie komuś nie podoba:) bo mnie sie podoba:)
To teraz pozdrawiam syskich bardzo:D I buziakow dużo przesyłam:);*;*;*;*;*
A szczególnie pozdrawiam:
*Olcię:* bo kocham;]
*Natalcię, bo też kocham..;*;* [ehh gdybyś ty kochana wiedziała....]
*Bułeczkę
*Idkę;]
*Klaudię;*
*Gosię;*
*Kasię;*
*Gośkę
*Żurka;],Chróścika;], Sysuniaka;]
*Amelkę;*
*Konrada
*Dziadka P;]
*Kozena, Sedana, Ufika, , Kołcza i cała resztę najkochańszej rodziny;];*
*Mateusza, Franeczka, Damiana,
*Ofcę
*Magdę
*Justynę:)
I wszystkich wszystkich;];];*;*;*;*

2006-04-05 18:04:44 skomentuj (16)




Szablon: Karolina.
Dla: Bloguj.net

{ksiega}

{avatar}
{dodaj_mnie}

Archiwum
2006
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad


Ulubione
{ulubione}

Kluby
{kluby}